ajPadł?
28 Styczeń 2010. Kategoria: Aktualności. Brak komentarzy.
Pojawił się wyczekiwany przez wszystkich tablet ze jabłkowej stajni – iPad. Pomimo, że nie ma go jeszcze nawet na rynku, to opinii na jego temat jest bardzo wiele. Jedni wróżą mu podbój rynku, a drudzy raczej wieszczą rychły upadek. Z punktu widzenia producenta najważniejsze jest jednak, że znajduje się w centrum zainteresowania. Za 60 dni będziemy mogli sami przekonać się czy warto pomyśleć o zakupie nowego urządzenia.
Jego pojawianie się nie było dużym zaskoczeniem, a domysły na temat jego wyglądu i możliwych zastosowań snute były od miesięcy. Moim zdaniem iPad zapowiada się ciekawie. Ogromną przewagę zyskuje już na starcie, dzięki kompatybilności z programami pisanymi na iPhona. W ciągu najbliższych dwóch miesięcy gro deweloperów przystosuje swoje aplikacje do nowej rozdzielczości i możliwości urządzenia. Jak wszystkie dotychczasowe produkty Apple, również i iPad przychodzi do nas z całym zapleczem (przynajmniej w USA). AppStore, iTunesStore i wreszcie nowy iBookStore, które to zapewniają wsparcie już od samego początku. To właśnie może zdecydować, że to tablet z jabłkiem wygra nadchodząca batalię z innymi podobnymi produktami. Najpierw jednak czeka nas chwila zadumy i odpowiedź na podstawowe pytanie: “czy potrzebuje takiego gadżetu i w jakich okolicznościach będę go używać?”.
Kusząca jest wizja zastosowania go w codziennych domowych sytuacjach. W łóżku i kanapie, gdy MacBook robi się za ciężki i parzy kolana, a iPhone jest po prostu za mały. Pod prysznicem… a nie, tu się nie da
A poważnie.. podczas spotkań służbowych, gdy potrzebna jest możliwość notowania w biegu. W samolocie, gdzie za mało jest miejsca na komputer, a malutki ekranik smartphonea nie daje przyjemności z czytania. Tak naprawdę zabrakło jednego drobnego szczegółu, który moim zdaniem jest nierozerwalnie związany z tabletami: pióra do pisania po ekranie! Wyobrażam sobie wprawdzie pisanie na wyświetlającej się klawiaturze, ale pismo ręczne jest o niebo łatwiejsze i bardziej naturalne. Obawiam się, że na tym polu zatryumfują tablety z oprogramowaniem Windows 7, który standardowo wyposażony jest w bardzo dobry program do rozpoznawania pisma odręcznego. Szkoda, wielka szkoda. Znając Apple nie ma już co liczyć na pióro w przyszłych wcieleniach iPada. Można tylko mieć nadzieję, że znajdą się firmy, które dopełnią ofertę takim małym drobiazgiem.
W tej chili mam mieszane uczucia co do tej nowości. Widzę się jednak jako potencjalnego użytkownika tego typu rozwiązania.


